Misterium iniquitatis

Bez tytułu (Hiroszima, 1994). Fot. Anna Sobolewska © Recogito

„Zapomnieć to gorzej niż umrzeć” – pisał polski lotnik i autor wojennych wspomnień. Agresja Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w roku 1939, bitwa o Monte Cassino w maju 1944 i walcząca latem tego samego roku Warszawa, wreszcie, w roku 1994, milion pomordowanych, zgładzonych w bratobójczej rzezi Rwandyjczyków – to nie tylko suche fakty, symbole czasu pogardy, to żywa, wciąż przemawiająca do nas historia .

Mimo że pamięć ludzka jest często krótka, mimo że zniekształca lub, co niestety również się zdarza, fałszuje świadomie fakty – nie pozostanie nieobciążana i „czysta”. Nie sposób wymazać straszliwych zbrodni, które pochłonęły miliony ofiar. Od minionych wydarzeń dzieli nas 65, 60 i 10 lat. Koszmar wojny i – zdawać by się mogło – niewyobrażalny ogrom zbrodni, misterium iniquitatis, tajemnice ludzkiej nieprawości – długo będą nas gnębić, obciążać zbiorową pamięć.

Chociaż wiele pisano na temat przyczyn i skutków wojennych nieszczęść, a także tragedii narodu rwandyjskiego – trudno uwierzyć, iż wszystko to stało się za ludzką przyczyną. Pamiętanie jest nie tyle dowodem dobrej woli czy troski o historię, co wspólnym obowiązkiem, powinnością – nie tylko tych, którzy brali czynny udział w tragicznych wydarzeniach albo byli ich świadkami, lecz także kolejnych pokoleń.

Wszyscy jesteśmy dziedzicami i – czy tego chcemy, czy też nie – płacimy i płacić będziemy długo za to, co się stało. O ile nie możemy mówić o zbiorowej odpowiedzialności za cudze winy, o tyle skutki, jakie za sobą pociągają ludzkie szaleństwa, rozciągają się na długie lata i dotyczą, obciążają również nas, nasze obciążać będą tych, którzy po nas przyjdą. […]

Marek WITTBROT

Marek Wittbrot – w latach 1991-1999 prowadził „Naszą Rodzinę”, obecnie zaś jest redaktorem „Recogito”.

Recogito / Archiwum pamięci, lipiec-wrzesień 2004