Aman

Bez tytułu (Yvoire, 2003). Fot. Michael Wittbrot © Recogito

W języku Starego Testamentu najczęstszym słowem na oznaczenie wiary jest aman. Oznacza ono tyle, co – być wiernym, trwałym w swoich przekonaniach, jak też – okazać się godnym zaufania. Rzecz jasna w relacji ludu wybranego z Bogiem. Pierwszym, który okazał się w oczach Pana człowiekiem godnym takiego najwyższego zaufania, był Abraham, czczony do dzisiaj w judaizmie, islamie i chrześcjaństwie. – „Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę…” – mówi Księga Rodzaju (15;1–6).

Odstępstwo od wiary było w dziejach Izraela nieustannym problemem. Mimo wyraźnego przykazania – „Nie będziesz miał innych bogów przede mną”, naród wybrany wielokrotnie odstępował od przymierza zawartego z Jahwe, popadając w grzech bałwochwalstwa. Bojaźń proroków przewidujących straszne skutki takiego postępowania, wypełnia wiele stron Starego Testamentu.

Święty Paweł łączy wiarę z nadzieją i miłością. Istotą chrześcijańskiej wiary nie jest już bowiem przymierze jednego, wybranego ludu z Bogiem, ale zbawacza misja Chrystusa zakończona zmartwychwstaniem i uwolnieniem ludzkości z grzechu. Bóg, który umiłował człowieka, dał mu więc nową nadzieję. Fundament wiary w Nowym Testamencie jest zatem czymś więcej niż przymierzem: stanowi wezwanie do przemiany każdego w każdym czasie.

Nie znaczy to oczywiście, by chrześcijanie w swojej ziemskiej wędrówce, wolni byli od grzechu niewiary. Ilekroć przekreślali w swoim postępowaniu przykazanie miłości, ilekroć tracili nadzieję – odstępowali od wiary.

Współczesna cywilizacja w jakiej żyjemy, zdaje się podszeptywać, że wiara – jakkolwiek pojmowana – może być jedynie fanaberią jednostki. Wszystko wokół oparte jest na nieustannej zmienności, relatywiźmie, coraz szybszych przemianach technicznych i społecznych. Wiara wymaga więc od nas dzisiaj szczególnego namysłu: czemu chcemy służyć, co pragniemy osiągnąć, jaka część naszej osobowości powinna być właśnie aman – trwała, niewzruszona.

Rzecz jasna problem ten nie dotyczy wyłącznie chrześcijan, czy wyznawców judaizmu. Jak wielkie napięcie potrafi stworzyć nieustannie przyspieszająca modernizacja świata, w zderzeniu z religijną –  a zatem opartą na wierze – wizją rzeczywistości – obrazują nam rozmaite odłamy islamskiego fundamentalizmu.

Dla nas, chrześcijan, drogowskazem niech będą zdania świętego Pawła z Listu do Rzymian – „Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (3, 25).

Czasami zamiast zastanawiać się nad swoją wiarą, lepiej otworzyć Ewangelię i wolno, bez pośpiechu, czytać.

Paweł HUELLE

Paweł Huelle. Urodził się 1957 roku w Gdańsku. Pisarz i krytyk literacki. W latach 1994-1996 dyrektor Ośrodka Gdańskiego Telewizji Polskiej. Autor książek: Weiser Dawidek (1987), Opowiadania na czas przeprowadzki (1991), Wiersze (1994), Pierwsza miłość i inne opowiadania (1996), Mercedes Benz (2001), Byłem samotny i szczęśliwy (2003), Castorp (2004), Ostatnia wieczerza (2007), Opowieści chłodnego morza (2008), Śpiewaj ogrody (2014). Ulica Świętego Ducha i inne historie (2016), Obłoki jasne nad tobą (2018). Jest również autorem słuchowisk radiowych i sztuk teatralnych. Mieszka w Gdańsku.

Recogito / Archiwum pamięci, styczeń-marzec 2003