Dom

Joanna Felicja Bilska (Poznań, 2001). Fot. Aleksandra Mikut © Recogito

Kiedy po raz pierwszy wyjechałam za granicę, nie tęskniłam do domu. Nie zastanawiałam się nawet dlaczego. Świat, który mnie otaczał, wydawał się tak pochłaniający i egzotyczny, że dom w moich myślach nie był obecny. Jedyną osobą, za którą tęskniłam była matka, jako osoba mi najbliższa. Nie tęskno mi było do ulic, miast, ludzi. I tak trwa do dziś. Każdy wyjazd, możliwość poznania innych kultur, ludzi, religii, to co inne, jest dla mnie jak nowe życie. Napełnia mnie ale nie zaspokaja poczucia „bycia wszędzie”. Jestem Polką i czuję się Polką, jednakże nie umiem zatrzymać się na swojej ziemi. Jestem człowiekiem współczesnym, zagubionym, o rozchwianej identyfikacji i tożsamości. Co jest tego wynikiem, co sprawia, że moje pokolenie nie zna umiaru, nie może się jasno i konkretnie określić? Co powoduje, że uciekamy od tworzenia rodzin, budowania trwałych więzi, gnając przed siebie jak opętani? Czy to nowe alternatywy, możliwości popychające do działania, a jednocześnie wątpliwości i ciągłe pytania: kim jestem i wreszcie: czym jest dla mnie dom?

Spotykając rodaków poza granicami własnego państwa czujemy radość, znikają bariery wszelkiego rodzaju – religijne, społeczne, kulturowe, czujemy się jak bracia. Czy jednak przechodząc codziennie obok innych, na naszej ziemi zastanawiamy się nad tym, że jego i nasi przodkowie walczyli za nasz kraj? Czy myślimy o tym, że nasza tożsamość jest zagrożona, że możemy kiedyś utracić nasze miejsce i zagubić się już na dobre, stracić dom? Ten nasz, jeden, jedyny, w którym są nasze wspomnienia, nasza wiara, nasza nadzieja na odnalezienie spokoju, gdzie solidaryzujemy się, kochamy i czujemy się częścią wspólnoty? Czy mogę zatem mówić, że jestem i czuję się Polką, jednocześnie nie czując tej rozdzierającej tęsknoty za krajem, o której tak pięknie pisał Słowacki? Moje pokolenie – pokolenie młodych szuka, błądzi, nie wydaje się być pewne swoich racji. 

Dom jawi mi się jako wspólnota nie tylko mieszkalna, ale przede wszystkim działania. Dom to więzi. Moja ojczyzna, moja wiara w dobrą przyszłość. Mój dom jest jednak tam, gdzie moje serce. A moje serce tam, gdzie znajdę spokój. Też szukam.

I tylko czasem moja prababka kiwa głową i mówi, że przecież niemożliwością jest to, by młodzi nie wiedzieli, nie wracali, nie czuli, że nawet ptaki wracają… Jedno jest pewne, znowu wyjeżdżam i chciałabym zatęsknić. Bardzo…

Joanna Felicja BILSKA

Joanna Felicja Bilska. Absolwentka socjologii oraz kursu The Baltic University Programme, dziennikarka, fotografka, podróżniczka. Autorka publikacji poświęconych m.in. światowym konfliktom, mniejszościom narodowym, państwom bałtyckim, Indiom i Himalajom.

Recogito / Archiwum pamięci, grudzień 2002