Ojciec Święty w Łagiewnikach

Jan Paweł II w sanktuarium Bożego Miłosierdzia (Kraków, 1997). Fot. Arturo Mari © Arturo Mari

Z siostrą Elżbietą SIEPAK ZMBM rozmawia Jerzy GRUCA

– Słyszałem, że inicjatywa zbudowania pięknej Bazyliki w Łagiewnikach wyszła od Ojca Świętego Jana Pawła II. Pracował on w latach niemieckiej okupacji Polski jako robotnik w pobliskim kamieniołomie Solvayu. Często przychodziłtutaj do kaplicy na modlitwę. Wiele się mówi, że najważniejszym punktem programu sierpniowej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny – będzie wizyta w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

– Niewątpliwie najważniejszym punktem sierpniowej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny będzie sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Ojciec Święty już po raz drugi przybędzie do tego miejsca, tym razem by poświęcić nową świątynię. Ojciec Święty pragnie przyjechać do tego sanktuarium, by jeszcze raz zwrócić uwagę świata na dar Boga dla naszych czasów, jakim jest orędzie Miłosierdzia przekazane przez św. Siostrę Faustynę. Orędzie to – jak sam wyznał w czasie pierwszej pielgrzymki do Łagiewnik – było mu zawsze bliskie, stąd zabrał je na Stolicę Piotrową i ono kształtuje obraz jego pontyfikatu. Słyszał o nim już w czasie II wojny światowej, gdy jako robotnik pobliskiego Solvayu przychodził do klasztornej kaplicy naszego Zgromadzenia. Po wojnie już jako kapłan celebrował tu uroczyste nabożeństwa ku czci Miłosierdzia Bożego i głosił homilie o tym „największym przymiocie Boga”. W latach 60., gdy był pasterzem archidiecezji krakowskiej, przeprowadził proces informacyjny o życiu i cnotach Siostry Faustyny i akta przesłał do Rzymu, by tam przeprowadzono proces beatyfikacyjny. 18 kwietnia 1993 roku na Placu Świętego Piotra w Rzymie sam dokonał aktu beatyfikacji, a 30 kwietnia 2000 roku zaliczył Siostrę Faustynę do grona świętych.

Ojciec Święty przyjeżdża więc do miejsca, które jest mu dobrze znane od lat młodości i bliskie ze względu na dar św. Siostry Faustyny i orędzie Miłosierdzia, które przekazała. Już w czasie pierwszej pielgrzymki do tego sanktuarium w 1997 roku dziękował Panu Bogu, że mógł spełnić żądania Pana Jezusa przekazane przez św. Siostrę Faustynę i ustanowić święto Miłosierdzia Bożego dla Polski, a w roku 2000 uczynił to dla całego Kościoła. Wtedy u progu trzeciego tysiąclecia Ojciec Święty Jan Paweł II zawierzył Miłosierdziu Bożemu swoje Piotrowe posługiwanie, wszystkie troski Kościoła i ludzkości. Wtedy także podpisał makietę rozbudowywanego Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach.

Od tamtej pierwszej papieskiej wizyty w sanktuarium minęło 5 lat i w dużej części to, co Ojciec Święty oglądał wtedy na makiecie, zobaczy tu na miejscu – już zrealizowane. 

– Tak. Przyjeżdża poświęcić górny kościół nowej świątyni, który pomieści około 5000 osób. Świątynia od strony architektonicznej ma kształt owalu i przypomina –j ak mówi projektant prof. Witold Cęckiewicz – okręt podwodny, który zmierza do morskiej latarni, czyli nietypowej, wolno stojącej 77-metrowej wieży, która widoczna z daleka nie tylko wskazuje to miejsce, ale także stanowi obiekt widokowy, skąd oglądać można piękną panoramę Krakowa i okolic. W moim odczuciu świątynia ma także znaczenie symboliczne: przypomina arkę Noego. Jak w arce znalazła ocalenie cała rodzina Noego i wszystko, co w niej się znalazło, tak dzisiaj – w dobie potopu moralnego – zostaną ocaleni ci, którzy z ufnością zwrócą się do Miłosierdzia Bożego. Ta świątynia jestjakimś znakiem tego daru Boga, jakim jest orędzie Miłosierdzia.

Wystrój świątyni oparty jest na elemencie promieni z obrazu Jezusa Miłosiernego, namalowanego według wskazań Siostry Faustyny. Promieniście ułożony jest drewniany strop kościoła i granitowa posadzka; promieniście też rozchodzi się światło, które z przeszklonego tubusu nad prezbiterium wchodzi do świątyni. Pod obrazem znajduje się tabernakulum w kształcie kuli ziemskiej. Oplata je rozwichrzony krzew, symbolizujący człowieka czy ludzkość miotaną różnymi wiatrami, który przystań i ukojenie znajduje w Chrystusie.

Budowana świątynia jest dwupoziomowa. Na dolnym poziomie będzie 5 kaplic językowych dla pielgrzymów różnych narodowości, którzy przybywają do sanktuarium, by modlić się i słuchać orędzia o Bożym miłosierdziu. Te kaplice – w miarę zbieranych funduszy – będą wykańczane po wizycie Ojca Świętego. Także w górnym kościele nie będzie jeszcze ławek, witraży, organów, konfesjonałów, ale będzie to, co jest konieczne dla konsekracji kościoła: wykończone wnętrze i ołtarz.

Obok tej świątyni wybudowana jest w stanie surowym kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu, by w tym miejscu także w nocy mogło rozlegać się modlitewne błaganie o miłosierdzie Boże dla świata. Za tą kaplicą jest budynek z salą amfiteatralną i ciąg handlowo-usługowy.

Ponadto został wybudowany „Dom Miłosierdzia”, który stanowi duże zaplecze socjalne (gastronomiczno–hotelarskie) i dla pracy apostolskiej, polegającej głównie na świadczeniu miłosierdzia osobom potrzebującym pomocy duchowej i moralnej. Dom Miłosierdzia łączy ze świątynią pasaż, który następnie pozwala przejść do kaplicy zakonnej z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i relikwiami św. Siostry Faustyny.

– W jaki sposób udało się zrealizować w tak szybkim tempie tak wielkie dzieło? 

– Z ofiar ludzi z Polski i wielu krajów świata. Były to i są rzeczywiście dary ludzkich serc, dlatego to sanktuarium jest tak drogie dla wielu tysięcy ludzi, którzy je wznosili poprzez modlitwy i ofiary pieniężne wpłacane na konto Fundacji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, którą powołał Metropolita Krakowski Franciszek kard. Macharski. Budowa prowadzona przez Fundację rozpoczęła się we wrześniu 1999 roku, a obecnie doprowadzona jest do takiego stanu, że Ojciec Święty może przyjechać i poświęcić górny kościół. Pozostanie jeszcze wiele do zrobienia, m. in. wykończenie kaplic i pozostałych obiektów, a także budowa domu dla kapłanów posługujących w sanktuarium, droga krzyżowa i plenerowe dróżki św. Siostry Faustyny.

– Ponad milion pielgrzymów, a będzie ich jeszcze więcej…   

– W latach 20. i 30. XX wieku na łagiewnickim wzgórzu był tylko zamknięty obiekt klasztorny Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które zajmowało się wychowywaniem dziewcząt i kobiet potrzebujących głębokiej odnowy moralnej. W tym klasztorze w okresie międzywojennymżyła i zmarła Siostra Faustyna i tutaj zostało niejako zdeponowane orędzie o Bożym miłosierdziu, które z woli Chrystusa przekazała światu. Dlatego Ojciec Światy Jan Paweł II nazwał to miejsce stolicą kultuBożego Miłosierdzia. Jego tożsamość duchowa i apostolska jest ściśle związana z dziełem św. Siostry Faustyny, z orędziem Miłosierdzia, które Chrystus przez nią przekazał Kościołowi i światu. Dlatego do tego sanktuarium przybywa rocznie ponad milion pielgrzymów, a będzie ich coraz więcej.

– Czym jest więc dar orędzia Miłosierdzia Bożego? 

– Najkrócej mówiąc, chodzi w nim o przypomnienie światu prawdy objawionej w Piśmie Świętym o miłosiernej miłości Boga do każdego człowieka. Pan Jezus pozwolił Siostrze Faustynie głęboko wniknąć w te najpiękniejszą tajemnicę naszej wiary, aby na nowo dała ją poznać światu. Poznanie Boga w tajemnicy miłosierdzia rodzi w sercu człowieka zaufanie wobec Niego i pragnienie, by odbić ten przymiot Boga we własnym sercu i czynie. Chodzi tu więc o model świętości, który ukazała Siostra Faustyna, oparty na tajemnicy miłosierdzia Bożego, wiodący do zjednoczenia z Bogiem na drodze ufności wobec Niego, czyli pełnienia Jego woli, oraz miłosierdzia wobec bliźnich.

Orędzie Miłosierdzia zawiera wezwanie do głoszenia tej prawdy wiary nie tylko świadectwem życia, ale i słowem, a także do wypraszania miłosierdzia Bożego dla świata między innymi przez praktykę nowych form kultu, które Pan Jezus przekazał Siostrze Faustynie. Są nimi: obraz Chrystusa z podpisem „Jezu ufam Tobie”, święto Miłosierdzia obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, koronka do Miłosierdzia Bożego i modlitwa w chwili konania Jezusa na krzyżu, zwana godziną Miłosierdzia. Do każdej z tych form kultu, a także do szerzenia czci Miłosierdzia przywiązał Pan Jezus wielkie obietnice pod warunkiem troski o ewangeliczną postawę zawierzenia Bogu i czynnej miłości bliźniego.

– Jak przeciwstawić się horyzontalizmowi? Na czym polega istota nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego?

– Na ufności wobec Pana Boga. Nie chodzi tutaj o postawę emocjonalną ani teżjedynie intelektualną akceptację prawd objawionych, ale o cało-życiową postawę człowieka wobec Boga, która wyraża się w pełnieniu Jego woli zawartej w przykazaniach, obowiązkach stanu czy też rozpoznanych natchnieniach Ducha Świętego. Stopień zawierzenia Bogu zależy od miary poznania Go w tajemnicy miłosierdzia. Człowiek, który poznał Boga jako Ojca miłosierdzia i doświadczył jego miłującej obecności w swoim życiu, wie, że pragnie On dla swego dziecka tylko dobra, dlatego chce pełnić Jego wolę.

Drugim fundamentalnym elementem tego nabożeństwa jest postawa miłosierdzia wobec bliźnich. Pan Jezus poucza nas przez Siostrę Faustynę, że mamy świadczyć miłosierdzie bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę z miłości do Niego. Tutaj ważna jest intencja – z miłości do Jezusa – która odróżnia chrześcijańskie miłosierdzie od różnorako motywowanej dobroczynności. Miłosierdzie Boże jest źródłem i wzorem dla ludzkiego miłosierdzia, a zarazem przez ludzkie dobre czyny przelewa się na świat miłosierdzie Boga.

Dopiero na tym fundamencie: ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich wznoszą się nowe formy kultu Miłosierdzia Bożego i cała duchowość, ukazana przez św. Siostrę Faustynę.

– O duchowości Siostry Faustyny pisze Siostra w książce, która została już przetłumaczona na kilka języków. Czy zechciałaby Siostra ją pokrótce scharakteryzować.  

– W książce Duchowość św. Siostry Faustyny napisałam: „Szkoła duchowości Siostry Faustynyznajduje dzisiaj wielu zwolenników, którzy krocząc jej śladami starają się o postawę ufności wobec Boga i miłosierdzia wobec bliźnich. Jest to model chrześcijańskiej doskonałości jakby szczególnie dany na te czasy, które cechuje ogromny zamęt moralny, relatywizm, liberalizm, materialistyczne podejście do człowieka i zaufanie pokładane w sile jego umysłu i pieniądzach. W takich czasach Siostra Faustyna jest znakiem, który mówi, że ostatecznie w życiu człowieka liczy się nie pieniądz czy inne doczesne wartości, ale zbawienie, o które człowiek powinien zabiegać na ziemi. Sam jednak zbawienia nie osiągnie, nie zbuduje trwałego szczęścia bez pomocy łaski Bożej, z którą winien na co dzień współpracować i troszczyć się o to, by coraz pełniej powierzać swoje życie Bogu, a dla bliźnich stawać się dobrym jak chleb.

Duchowość Siostry Faustyny jest bardzo „zdrowa”, bo z jednej strony strzeże przed dewocją (czyli ograniczeniem życia chrześcijańskiego tylko do modlitwy), ponieważ nakazuje spełnianie uczynków miłosierdzia, a z drugiej – zapobiega praktycznemu horyzontalizmowi (który religijność chciałby sprowadzić do pomocy charytatywnej), bo wymaga żywego kontaktu z Bogiem. W szkole Siostry Faustyny można więc zdobyć rzetelną wiedzę na temat najtrudniejszego przedmiotu, jakim jest sztuka życia w duchu dziecięcej ufności wobec Pana Boga i miłosierdzia względem bliźnich. U podstaw tej duchowości leży poznanie i kontemplacja w codzienności tajemnicy miłosierdzia Bożego, pokarmem i siłą jest umiłowanie Eucharystii, pewnością – posłuszeństwo Kościołowi, umocnieniem i wzorem – nabożeństwo do Matki Bożej Miłosierdzia.” 

– Dziełem świętej Faustyny jest także ruch odnowy w Kościele – nazywany często apostolskim ruchem Bożego Miłosierdzia.  

– Zrodził się on z jej charyzmatu i doświadczenia mistycznego. Tworzą go ludzie, zgromadzenia zakonne, wspólnoty, które na różne sposoby podejmują orędzie Miłosierdzia przez nią przekazane, czyli starają się głosić miłosierdzie Boże i wypraszać je dla świata oraz dążyć do chrześcijańskiej doskonałości drogą ufności i miłosierdzia.

Ojciec Święty wielokrotnie apelował, abyśmy byli apostołami Bożego miłosierdzia i nieśli światu to wielkie orędzie, jakie Pan Jezus przekazał Siostrze Faustynie, bo ono jest rękojmią zbawienia i światłem, które będzie oświetlało ludzkie drogi w trzecim tysiącleciu wiary.

– Jedną ze wspólnot wchodzących w ogromny już dziśRuch religijny jest Stowarzyszenie apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”, którym Siostra kieruje. Będąc w Krakowie na rekolekcjachpo pewnym namyśle złożyłem na ręce Siostry deklarację przystąpienia do tego Stowarzyszenia. Każdy przez rok jest tzw. wolontariuszem. Ale wolontariat dla jednych jest czasemwchodzenia w systematyczną praktykę podstawowych elementów życia chrześcijańskiego. Dla innych będzie to czas umocnienia w tej postawie i wymaganego stażu przed pełnym członkostwem w Stowarzyszeniu. Jednak , kto nie jest w stanie podjąć kilkuletniej formacji religijnej i zaangażować się pełniej w działalność Stowarzyszenia, może pozostać wolontariuszem do końca życia z minimalnymi obowiązkami. Choć będzie zawsze korzystał z dóbr duchowych, które obiecywał Jezus św.Faustynie dla osób, które pokładają głęboką ufność w Miłosierdziu Stwórcy. Gorąco zachęcam do wstępowania do naszego Stowarzyszenia, by dzieło miłosierdzia się coraz szerzej upowszechniało i służyło naszemu duchowemu dobru. Wystarczy przesłać podpisanądeklarację do Sanktuarium w Łagiewnikach.

– Stowarzyszenie „Faustinum”  powołał do istnienia Metropolita Krakowski Franciszek kard. Macharski 6 marca 1996 roku. Zrzesza ono księży, osoby konsekrowane i świeckie, które chcą włączyć się w dzieło Siostry Faustyny pod kierunkiem jej Zgromadzenia. „Faustinum” podejmuje wszystkie zadania Apostolskiego Ruchu Apostołów Bożego Miłosierdzia, ale w sposób szczególny koncentruje się na formacji duchowej, której podstawowy program trwa 4 lata i przebiega w trzech cyklach: biblijnym, życia wewnętrznego oraz misji i duchowości Siostry Faustyny. Stowarzyszenie zrzesza aktualnie wolontariuszy i członków z ponad 40 krajów świata i prowadzi formację w kilku językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, czeskim i słowackim. Z formacji korzystają też Koreańczycy, którzy materiały formacyjne tłumaczą z języka angielskiego. Siedzibą Stowarzyszenia jest sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a organem prasowym kwartalnik zatytułowany „Orędzie Miłosierdzia”, poświęcony wyłącznie tematyce miłosierdzia Bożego oraz św. Siostrze Faustynie. 

– Na zakończenie ostatnie pytanie. Co dla Ruchu „Faustinum”, polskich katolików i Kościoła powszechnego przynosi kolejna pielgrzymka Ojca Świętego do Ojczyzny jego pochodzenia?

– Każde spotkanie z Papieżem jest czasem łaski Bożej nie tylko dla tych, którzy bezpośrednio się z nim spotykają, ale także dla Kościoła lokalnego i powszechnego. Ojciec Święty prowadzi Kościół i zapala światła dla całej ludzkości, ukazując to, co jest ważne dla człowieka w perspektywie jego życia doczesnego i wiecznego. Już w czasie poprzedniej pielgrzymki Ojciec Święty powiedział, że „nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak miłosierdzie Boże, owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość, ku nieskończonym wyżynom świętości Boga”. To jest prawda ważna na każdym etapie dziejów, a zwłaszcza dzisiaj, gdy jest tyle lęku, niepokojów, zagrożeń egzystencjalnych i grzechu. Dlatego Ojciec Święty ukazuje drogi ocalenia dla człowieka i świata. Nie znajdzie ludzkość uspokojenia” – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny – „dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Bożego” (Dz 300). Dzisiaj, po zamachu terrorystycznym w Nowym Jorku, w mnożących się aktach przemocy i wojnach, w których ginie cywilna ludność – lepiej rozumiemy Jezusowe słowa i dlatego pragniemy, aby orędzie miłosierdzia dotarło do wszystkich ludzi.

– Bardzo dziękuję Siostrze Elżbiecie ze Zgromadzenia Sióstr Matki  Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach za interesujący wywiad, który przybliża Czytelnikom cel VIII pielgrzymki Papieża do Ojczyzny i doniosłość Orędzia Jezusa przekazanego przez św. Faustynę Kościołowi. Wyrażam też głęboką radość, że światu został dany – Jan Paweł II, pierwszy papież z rodu Polaków.

Recogito / Archiwum pamięci, kwiecień-czerwiec 2002