„Święty z hormonami”

Okładka książki poświęconej Francesco Faà di Bruno (Rzym, 1990) © San Paolo Edizioni

Gdy w ostatni dzień stycznia pisałem o św. Janie Bosko przy okazji jego liturgicznego wspomnienia, napomknąłem o bł. Franciszku Faà di Bruno i jego starszym bracie Józefie, jednym z pierwszych „pallotynów”, których nazwałem „łącznikami” między Don Vincenzo i Don Bosko.

W rzeczy samej, Józef (1815-1889) był przez 20 lat (1869-1889) przełożonym generalnym naszej najmniejszej Kongregacji. Natomiast Franciszek (1825-1888), zanim został kapłanem, był oficerem wojskowym, profesorem matematyki, fizyki, architektem, muzykiem, a w końcu założycielem zakonnym. Obaj pochodzili z Piemontu, dokładnie z Aleksandrii, położonej nieopodal Turynu. To właśnie oni, bracia Faà di Bruno, zapoznali księdza Bosko z ideą św. Wincentego Pallottiego i zachęcili go do wstąpienia w szeregi Apostolstwa Powszechnego.

Bł. Franciszek Faà di Bruno, którego liturgiczne wspomnienie obchodzimy właśnie dziś (27 marca), został kapłanem w wieku 51 lat. Namówił go do tego, między innymi, ks. Jan Bosko. Chodziło o to, aby zapewnić stabilność założonym przez niego licznym dziełom charytatywnym w Turynie. Rzecz nie była prosta. Arcybiskup Turynu, Lorenzo Gastaldi, zdecydowanie się temu sprzeciwiał. Franciszek udał się więc do Rzymu i po trzymiesięcznym przygotowaniu u boku swego starszego brata Józefa (zamieszkał wtedy u pallotynów w domu „Cento Preti” przy Ponte Sisto), i za specjalną dyspensą papieża Piusa IX, o którą „postarał się” jego starszy brat, 22 października 1876 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk kard. Luigi Oreglia di Santo Stefano, w jego prywatnej kaplicy przy Via Giulia. Pierwszą mszę świętą odprawił neoprezbiter w kościele św. Filipa Nereusza (Chiesa Nuova), a następną w kaplicy Domu Generalnego w SS. Salvatore in Onda. Przy tej okazji, otrzymał w prezencie od pallotynów kielich mszalny.

Wybitny włoski pisarz i publicysta – również z Turynu – Vittorio Messori, poświęcił w 1990 roku jedną ze swych pozycji książkowych Franciszkowi Faà di Bruno opatrując ją tytułem Un italiano serio (Poważny Włoch). Bł. Franciszek faktycznie nie miał w sobie nic z przysłowiowej słodkiej włoskiej beztroskości. „Pogłębiać wiedzę i być pożytecznym dla innych – pisał, to zawiasy, na których osadzone są drzwi mojego szczęścia”. To właśnie Messori nazwał Francesco Faà di Bruno „świętym z hormonami”, tzn. człowiekiem i katolikiem spójnym, koherentnym, integralnym.

I jeszcze jedno. Franciszek Faà di Bruno to poważny Włoch („Italiano serio”) z francuskim szlifem. Aczkolwiek swoją karierę naukową rozpoczął w Akademii wojskowej w Turynie, to nad Sekwaną uzyskał doktorat z matematyki i astronomii oraz pogłębiał swoją wiarę. W rzeczy samej dwie francuskie postacie naznaczyły mocno bł. Franciszka w czasie jego paryskich studiów: bezkompromisowa wiara profesora matematyki Augustyna Ludwika Cauchy oraz działalność na rzecz ubogich, również świeckiego profesora z Sorbony, bł. Fryderyka Ozanama. Franciszek zapisał się nawet w Paryżu do założonych przez Ozanama tzw. „Konferencji św. Wincentego a Paulo”, a gdy powróci do Turynu, sam zaangażował się w działalność charytatywną, nie zaniedbując przy tym pracy naukowej. I tak otworzył szkołę nauki śpiewu dla służących, które bezczynnie wałęsały się każdej niedzieli po mieście. Sam zasiadając za organami i komponując dla nich pieśni religijne. Otworzył w Turynie dom dla nieletnich matek – w większości „ofiar” ich chlebodawców, a odrzuconych przez własne rodziny i społeczeństwo. Założył też szkolę dla nauczycielek, które miały przygotowywać młode dziewczęta do prowadzenia rodzin, „bibliotekę na kółkach” i drukarnię, której prowadzenie powierzy również kobietom, co wówczas zakrawało na skandal. W ten sposób, w 1859 roku, narodziło się „Dzieło św. Zyty”, którego celem było zaradzanie różnym niedolom, z jakimi borykały się kobiety i dziewczęta na służbie w Turynie. W tym samym celu założy też w 1881 roku Zgromadzenie Sióstr Minimitek od Matki Bożej Wstawienniczej, które do dziś posługują Kościołowi nie tylko w Turynie, ale również w Argentynie, Kolumbii, Kongo i Rumunii.

Warto też wiedzieć, że jako naukowiec, Faà di Bruno skonstruował zróżnicowany barometr rtęciowy, budzik elektryczny oraz biurko dla niewidomych (jedna z jego sióstr była niewidoma). Przetłumaczył z języków francuskiego, angielskiego i niemieckiego kilka pozycji książkowych na język włoski. Sam jest autorem dziełek o tematyce naukowej i religijnej. W 1857 opublikował słynną Formułę di Bruno, a w 1867 Teorię podwójnej formy. W 1872 wydał zaś Traktat o Eucharystii, a w 1875 Katechizm dla myślących.

Bł. Franciszek Faà di Bruno umiera w Turynie 27 marca 1888 roku, dwa miesiące po śmierci swego przyjaciela, księdza Jana Bosko i na kilka miesięcy przed śmiercią swojego starszego brata „pallotyna”, Józefa Faà di Bruno. Na ołtarze wyniósł go Jan Paweł II w 1988 roku.

Stanisław STAWICKI

Rzym, 27 marca 2020 roku

Ks. Stanisław Stawicki. Pallotyn. Urodził się w 1956 roku w Kowalu. Wyższe Seminarium Duchowne w Ołtarzewie ukończył w 1982 i w tym samym roku przyjął święcenia kapłańskie. Studiował w Rzymie (1986-1988). Przez wiele lat pracował na misjach w Rwandzie i Kamerunie (1983-1999), gdzie pełnił stanowisko mistrza nowicjatu (1990-1999). W roku 2003 na Wydziale Teologicznym jezuickiego Centre Sèvres w Paryżu obronił swoją pracę doktorską Współdziałanie. Pasja życia. Życie i działalność Wincentego Pallottiego (1795-1850), założyciela Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Przez trzy lata (do października 2011 roku) prowadził Międzynarodowe Centrum Formacji Pallotyńskiej „Cenacolo” przy Via Ferrari w Rzymie. W kwietniu 2012 roku został dyrektorem Pallotyńskiego Centrum Formacyjnego „Genezaret” w Gomie (Demokratyczna Republika Konga). W latach 2014-2017 był sekretarzem Zarządu Prowincji Chrystusa Króla w Warszawie. Od 2017 roku jest kustoszem kościoła Santissimo Salvatore in Onda w Rzymie.

Recogito, rok XXI, marzec 2020