W poszukiwaniu „przejść tajemnych”

Okładka książki (2015) © Topos

„Jestem w środku wydarzeń. / Podczas żeru i wydalania. / Prób wznoszenia się i opadania. / Na skraju liścia, drzewa, / wszechświata. Nad brzegami” (Civitas). W książce poetyckiej Niewidzialny stygmat1 Jerzy Ł. Kaczmarek pyta o zasady, na jakich zbudowany jest świat widzialny i niewidzialny, interesuje go indywidualne i zbiorowe, pojedyncze i uniwersalne, codzienne doświadczenie przemijania i esencja bytu: „Biały brzeg nie-bycia. / Od rana do nocy. / Prywatne historie umierania. / Wieki. Tysiąclecia. / Wieczność” (Prywatne historie). Poeta ukazuje wzajemne przenikanie się tego, co poznajemy, z tym, co przeczuwamy, co powraca w powidokach jako znak istnienia i nieistnienia zarazem. Człowiek z jego wierszy chciałby dotknąć tajemnicy bytu, lecz musi poprzestać na pytaniach bez odpowiedzi i to właśnie zapytania o możliwości nauczenia się świata w jego różnorodności zostały wielokrotnie tu zadane, aby czytelnik także mógł się nad nimi skupić. „Czy moje życie to brzeg, / czy też pogoń za brzegiem?” – zastanawia się w wierszu Pytania do morza i zwraca uwagę na pomocną rolę nieodgadnionej natury w próbie budowaniu odpowiedzi: „Czego uczysz mnie / morze – co mogę odczytać / z ruchu twoich fal, / zatopionego słońca, / błękitnej otchłani? // Stoję u twojego wezgłowia / i patrzę w odchodzące chmury, / ściegi ptasich lotów, / linie horyzontu. // Fale medytują za mnie”.

Ruch myśli, poszukiwanie definicji, kim jest człowiek i jego miejsce w świecie, jaki jest sens istnienia nadają poezji Kaczmarka charakter filozoficznego traktatu, w którym czytelnik może natrafić również na nurtujące go dylematy: „Pan przychodzi. / Czy jesteś gotów / wejść w ciemność? / Wejść w światło? // Czy jesteś gotów / na śmierć ? / Na życie? // Pan przychodzi. / A przed Nim / gwiazdy, komety, / lawa wulkanów. // Czy jesteś gotów?” (***Pan przychodzi). Poetę interesuje zatem stan duchowości człowieka współczesnego obarczonego nauką, a jednocześnie zapisana w metaforze jego wiedza o sobie jako istocie doczesnej i wiecznej, dlatego mówi o gotowości „na śmierć”, a następnie „na życie”, lecz opatruje swoje rozważania znakami zapytania, przybliżając ogólne i szczegółowe, aby ukazać nam świat możliwie najpełniej w jego złożoności. Trafnie ujęła ten temat Anna Łozowska-Patynowska na pomorskim portalu literacko-artystycznym: „Liryka staje się zapisem świata, pretenduje do przestrzeni absolutnej wiedzy o nim, aż w końcu oddziałuje na niego, zmieniając formuły spoglądania na rzeczywistość, modelując ramy odczytań, zdawałoby się, potocznych sytuacji. Poezja to impuls i swoisty ryt przejścia od rutyny i szarości bytu do zdziwienia, zaskoczenia i w końcu wzruszenia codziennością” (Liryka-spojrzenie metafizyczne, www.latarnia-morska.eu 5 lipca 2019).

Jerzy Ł. Kaczmarek oczekuje zatem od czytelnika rozmów filozoficznych i współuczestniczenia w rozwiązywaniu ontologicznych zagadek, w pytaniach o sposoby poznawania rzeczywistego, znalezienia się wspólnie w obrazie „zawieszonym na nitce nieskończoności”, w chwili doznania, gdy jesteśmy w stanie powiedzieć: „Życie / i śmierć stają przede mną. Realne” (Obudził mnie krzyk dzikich gęsi).

Poetyckie obrazy świata autor buduje na zasadzie przeciwieństw: światła wobec ciemności oraz zmienności ziemskiej wobec nieprzeniknionej całości kosmosu. W ten sposób próbuje nam powiedzieć, że to, co ludzkie, jest nieuchwytne, wciąż w przeobrażaniu się, w ruchu, natomiast nieskończoność ma Boski, stały charakter, a więc wieczny, jak w wierszu Tajemnice składającym się z dziewięciu błysków, osobnych zapisków oglądanego i przeczuwanego:

Mam swoje tajemnice skrzętne. Poetyckie
zamachy na stan rzeczy nierzeczywisty.
Trudności w artykułowaniu jadłospisów
na dzień powszedni i nie.

Czyż ten świat nie jest znakiem innego świata?
Przejściem tajemnym: jak wiersz – modlitwa?
Poza bramę słów: ku światłu.

Potrzebna jest wrażliwość i wyobraźnia, żeby tak jak Jerzy Ł. Kaczmarek pokazywać świat w ujęciu dychotomicznym, żeby zmagać się z niewiadomym o głębsze poznawanie i przyznawać się do znikomości ludzkich działań, które wynikają ze świadomości ograniczenia zmysłami i mizernością ciała, z przynależności do natury, a równocześnie do kultury, objaśniać „drugi brzeg”: „Narasta wilgotna ściana ciemności. / Rozpływają się brzegi liter, zdania / pokruszone jak stuletnie kości / w otwartych grobach. Koniec dnia. // Nie zapiszę już wiersza, myśli. / Nie zapalę lampy nowych słów. / To ciemność mnie pisze, rzeźbi / moją twarz, wyostrza wzrok i słuch. // Rzeczy gasną jak ostatnia gwiazda. / Deszcz i popiół opadają z ramion światła” (Zmrok).

W tomiku Niewidzialny stygmat znajdziemy zarówno wiersze opisujące rzeczywistość dnia powszedniego, nadmorski pejzaż, podziw dla natury, zmetaforyzowane relacje przeżyć w bliskości przyrody (Pieśń palonego drzewa, Obejmowanie świata), jak i aforyzmy, próby haiku, co świadczy o różnorodnych ćwiczeniach języka poetyckiego w nazywaniu zjawisk i rzeczy. W każdym przypadku autorowi chodzi o ten sam efekt – o zaczyn na definicję sensu istnienia, z czym człowiek wyrusza po latach doświadczeń, wiedzy, doznań: „Jestem gotowy. // W dziurawych kieszeniach / nie ma nic” (Gotowy). To jest ważny zbiór wierszy dla tych, którzy pragną zastanowić się głębiej nad tym, co im daje codzienne doświadczenie egzystencji, czy są w stanie odnaleźć „przejście tajemne” z doczesności w nieskończoność, w metafizykę. Tytułowy wiersz dedykowany pakistańskiej chrześcijance Asi Bibi, która spędziła za wiarę osiem lat w celi śmierci, przypomina, że nawet w zniewoleniu ciała „niewidzialny stygmat: Miłość” łączy świat ludzki i Boski, dając nadzieję odnalezienia własnej drogi pojmowania tajemnic istnienia.

Teresa TOMSIA

1Jerzy Łukasz Kaczmarek, Niewidzialny stygmat, „Biblioteka „Toposu”, T. 167, Sopot 2019.

Teresa Tomsia poetka, eseistka, animatorka kultury; publikowała w „Arkuszu”, paryskiej „Kulturze”, „Toposie”, „Tyglu Kultury”, „Recogito”, „Frazie”, „Wyspie”, w antologii „Poznań Poetów” (2011), w albumie Homo homini res sacra wydanym na 40-lecie Centrum Dialogu w Paryżu (2016). Jej książka poetycka ukazała się w tłumaczeniu na j. niemiecki i francuski: SchönerPiękniejsze – C’est plus beau (2000). Wydała prozę dokumentalizowaną o deportacjach z ziemi nowogródzkiej Dom utracony, dom ocalony (2009), szkice literackie Niedosyt poznawania (2018), ostatnio tomik wierszy Kobieta w kaplicy (2016). Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Poznaniu.

Recogito, rok XX, listopad 2019