
„Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”. A ona odrzekła: „Nikt, Panie!” Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”.
Kazał jej odejść. Nie zadał nawet pokuty. Powiedział tylko: odtąd już nie grzesz! To skandal, tak łatwo rozgrzeszyć prostytutkę! Przecież ona powinna przynajmniej obiecać poprawę. Tym bardziej, że nie znalazła się przed Jezusem dlatego, iż poczyniła rachunek sumienia ze swojego życia i przyszła do spowiedzi, by żałować za swoje grzechy! Ona została przyprowadzona przed Niego siłą!
Powiedział ktoś, że Pan Jezus ma subtelne poczucie humoru. Wydarzenia dzisiejszej Ewangelii doskonale to potwierdzają. Bo czy można się nie uśmiechnąć, gdy widzi się, jak zaciekli wrogowie Jezusa przyprowadzają do Niego grzesznicę, by On ją uratował? Do tego jeszcze po drodze dają jej dobre „rekolekcje”, by dotarło do niej jak nisko upadła i na jaką zasłużyła karę.
Inaczej mówiąc, grzech tej kobiety zaprowadził ją do Chrystusa. „Do Jezusa grzech był więzieniem – pisał św. Grzegorz Wielki. Od Jezusa grzech stał się drogą”! Faktycznie, grzech może stać się drogą do Jezusa, jeśli przychodzę z nim do Niego i pokornie go wyznaję! Wtedy mój grzech znika w spotkaniu z NIM. Jezus jest bowiem naszym usprawiedliwieniem, a nie oskarżeniem.
„I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”. Kobieta rozpoczyna nową podróż. Św. Augustyn tak to komentuje: „Pan potępił grzech, a nie kobietę”. Innymi słowy, Jezus nie jest ani relatywistą, dla którego dobro i zło są tym samym, ani moralistą, który potępia i upokarza. Jezus nieugięcie potępia grzech, ale też niestrudzenie kocha grzesznika. Czy znacie lepszą Ewangelię?

I jeszcze jedno. Prawo Mojżeszowe nakazywało, aby pierwszy kamień rzucał świadek złego czynu. Jezus natomiast zmusza faryzeuszy do odwrócenia perspektywy. „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem” – powiada.
Z jakichkolwiek powodów nie wzięli oni do rąk kamieni, czy już trzymane z rąk wypuścili, trzeba przyznać, że zachowali się uczciwie, gdyż sumiennie podeszli do zaistniałej sytuacji. Nie bijąc się w piersi, uznali siebie za grzeszników. Niełatwa to rzecz, zwłaszcza jeśli przed chwilą jeszcze miało się o sobie tak bardzo wysokie mniemanie. Tym samym, Jezus nie tylko uwalnia cudzołożnicę od śmierci, ale również faryzeuszy od kamieni. W rzeczy samej, „jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich” – relacjonuje ewangelista Jan.
Dlaczego starsi odchodzili pierwsi? Może dlatego, że żyjąc dłużej, dźwigali większe brzemię grzechu. A może jako ludzie bardziej doświadczeni szybciej pojęli, że nikt nie jest bez grzechu?
Przyznajmy, że lubimy czasem porzucać kamieniami. Może nie zawsze zaczynamy jako pierwsi, ale gdy już ktoś zacznie, to chętnie się dołączamy: ocenami, plotkami, pomówieniami…
Jest takie opowiadanie o „Mistrzu i jego gorliwym uczniu”. Do mistrza przyszedł wczesnym rankiem jeden z jego uczniów i uskarżał się na swoich towarzyszy:
– Popatrz, mistrzu, wszyscy leżą jeszcze w łóżkach i śpią jak bobry. Tylko ja jeden wstałem tak rychło, aby wielbić Pana.
Mistrz odpowiedział mu:
– Jeżeli myślisz, że oskarżaniem swych braci uczcisz Pana, to lepiej byś zrobił, gdybyś spał dalej!
Stanisław STAWICKI
Ks. Stanisław Stawicki. Pallotyn. Urodził się w 1956 roku w Kowalu. Przez wiele lat pracował na misjach w Rwandzie, Kamerunie, Kongo i Wybrzeżu Kości Słoniowej. Sześć lat spędził w Rzymie. Równie sześć w Paryżu, gdzie w 2003 roku na Wydziale Teologicznym jezuickiego Centre Sèvres obronił pracę doktorską Współdziałanie. Pasja życia. Życie i sposób życia Wincentego Pallottiego (1795-1850). W sierpniu 2021 powrócił do Paryża, gdzie do września 2024 roku pracował jako proboszcz parafii Świętych Jakuba i Krzysztofa w XIX dzielnicy zwanej „La Villette”. Obecnie pełni funkcję ojca duchownego i wykładowcy w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie koło Warszawy. Jest autorem trzech pozycji książkowych w języku polskim: Sześć dni. Rekolekcje z Don Vincenzo (Apostolicum, Ząbki 2011), Okruchy pallotyńskie na dzień dobry i dobranoc (Apostolicum, Ząbki 2017) oraz Okruchy pallotyńskie znad Tybru (Apostolicum, Ząbki 2021).
Recogito, rok XXVI, kwiecień 2025